Zaznacz stronę

Ekonomia wdzięczności czyli jak dawać i brać

Czyli krótki przepis na efektywne działania w biznesie, sieci i życiu. W kilku zdaniach o dawaniu i braniu.

 

Jedna z moich ulubionych książek

Są takie książki, które czytasz i czujesz, że od razu się dogadacie. Kiedy treści z książki są zbieżne z twoimi wartościami zarówno samo czytanie jak i wdrażanie jest o wiele prostsze. Dokładnie tak miałem z tą książką.

Przeczytałem ją po czyimś poleceniu i od samego początku miałem wrażenie, że moje podejście już jest temu bliskie. A w środku znalazłem wiele przykładów potwierdzających, że to po prostu styl działania.

Ale do meritum. Gary Vaynerchuk w tej książce pokazuje jak dawać. Dawać to czego oczekują odbiorcy, klienci czy partnerzy. A dobrze wie co mówi, bo sam stosuje polecane metody od kilkunastu lat i jest w tym dawaniu niesamowicie skuteczny. Najpierw dzięki codziennemu publikowaniu filmów rozwinął kilkukrotnie firmę swojego ojca WineLibrary, a potem stworzył i wciąż prowadzi ogromną firmę medialną Vaynermedia mającą kilkaset milionów dolarów rocznego przychodu.

 

Jak działa ekonomia wdzięczności?

Mechanizm jest prosty, ale nie łatwy. Najpierw dużo daj od siebie nie oczekując nic w zamian. Żadnej wdzięczności, odpłacenia się. Dopiero, gdy minimum 3 razy ktoś otrzyma od ciebie pomoc poproś o zakup czy inną usługę.

Dlaczego ten mechanizm jest prosty? Bo naprawdę działa – kiedy dostarczamy wartościowe materiały dla naszych odbiorców (czytelników, widzów), budujemy zaufanie do swojej pracy. Pomagamy odbiorcom rozwiązywać ich problemy, a o to ostatecznie chodzi.

Dlaczego nie jest łatwy? Ponieważ strasznie trudno jest tworzyć i dawać dobrą treść za darmo. Raz po razie, bez oczekiwania fanfarów i pochwał. Najtrudniejsza jest codzienna praca, regularność i cierpliwość. Wyniki pojawiają się dopiero po wielu miesiącach, podczas których większość osób odpada.

Przykłady ekonomii wdzięczności

Przykład? Proszę bardzo. Ja na przykład mam drukarnie i często wykonuje nieco więcej niż w moim zakresie leży. Na przyda klienci przychodzą z plikami niegotowymi i nienadającymi się do druku. Często, jeśli mamy czas i jest to możliwe pomagamy klientom doprowadzić plik do jakości nadającej się do druku. Warto jednak w takich momentach subtelnie, ale dokładnie wyjaśnić, że robimy coś ekstra i plik wymaga innego przygotowania. Bez tego klient uzna że to normalna usługa związana z drukowaniem.

Kolejnym przykładem są wszelkie blogi i materiały edukacyjne udostępniane za darmo w sieci. Technicznie to nic innego jak forma dawania wartościowych treści przez osoby, które miały dany problem i sobie z nim poradziły. Na przykład, ktoś chce dowiedzieć się jak założyć swój blog i zacząć tworzyć treści. Takie informacje bez problemu znajdzie w sieci i o ile chce poświęcić kilkanaście do kilkudziesięciu godzin, może postawić własny blog.

W zasadzie wiedza na dowolny temat jest dostępna w sieci: ta dla początkujących i średnio-zaawansowanych najczęściej darmowa i łatwo dostępna. Ta ekspercka i specjalistyczna często jest odpłatna, ale mogę powiedzieć, że najczęściej warto za nią płacić jeśli chcemy zgłębić temat.

Dlaczego polecam ją wielu osobom?

Polecam tę książkę, bo dobrze opisuje ten proces. Jest to taka pozycja, którą polecam każdemu, kto zaczyna przygodę z przedsiębiorczością. Sporo osób zaczynając biznes myśli tylko o tym by brać (pieniądze za swoje produkty), a nie dawać. Na szczęście takie podejście jest bardzo krótkowzroczne i bardzo dalekie od tego jak ja widzę przedsiębiorczość. Dla mnie to przede wszystkim dawanie dobrych produktów i usług oraz pomaganie klientom rosnąć, a efektem tego jest wynagrodzenie za usługi.

Jeszcze jedna rzecz: dajemy, ale i bierzemy. Sporo osób daje bez końca, pomaga każdemu, kto go poprosi, ale nie ma odwagi by poprosić o wynagrodzenie. Sam długo tak miałem, więc doskonale to rozumiem. W ekonomii wdzięczności dajesz-dajesz-dajesz i prosisz o zakup przydatnej dla klienta usługi. Nie dajesz w nieskończoność, bo to się nazywa wolontariat. Nie oczekujesz zakupu i nie żądasz, ale prosisz. To po stronie klienta jest decyzja, czy kupi. Bez tego elementu będziemy wiecznie dającymi, których nie stać na zapewnienie sobie godnego życia.

Kiedy dajesz, nie oczekuj zwrotu, ale nie bój się prosić o zapłatę (nie zawsze finansową).

Dołącz do grupy!

Jeśli masz swój pomysł na zarabianie na swoich zainteresowaniach to koniecznie dołącz do grupy na Facebooku. Pomożemy Ci znaleźć pomysły i sposoby na rozpoczęcie działania.

Zobacz inne wartościowe wpisy

Sorry. No data so far.